KRAKMANI przeszli samych siebie, wszelkie granice przyzwoitości i kultury handlowej.
Otóż jeden ze sklepów ASG dokonywał w TAJWANGUN zakupów hurtowych replik. Jedna z replik zakupiona jeszcze jesienią ubiegłego roku przeleżała sobie na półce kilka misięcy i została sprzedana nabywcy detalicznemu dopiero w ubiegłym miesiącu. Po krótkimużytkowaniu "odmówiła współpracy" (awaria przełącznika prądu). Użytkownik złożył w sklepie reklamację, którą sklep przesłał do dostawcy czyli TAJWANGUN. Niestety odmówiono naprawy reklamacyjnej, pobierając opłatę zarówno za naprawę jak i koszty przesyłki zwrotnej, motywując tym, iż tylko repliki zakupione w ich sklepie podlegają gwarancji.
Jest to najwyższy i najbardziej drastyczny objaw chamstwa i braku honoru handlowego oraz braku profesjonalizmu w prowadzeniu działalności gospodarczej.
Ciekawe jaki będzie następny krok, zapewne całkowita odmowa uznawania jakichkolwiek reklamacji, gdyż jest to zbyt absorbujące dla niekompetentnego serwisu i zbyt kosztowne dla nieprofesjonalnego przedsiębiorcy.







